Let`s draw!

No i stało się. Od dawna już pytaliście mnie, czy mógłbym zrobić kursy rysowania? Wzbraniałem się przed tym i nadal mówię stanowcze NIE! Nie, nie, nie! Nie będzie żadnych kursów! Za chudy jestem w uszach, by móc Was uczyć. Osobiście uważam, że mnóstwo nauki jeszcze przede mną, dlatego nie mogę Wam mówić jak macie robić coś, czego jeszcze sam idealnie wykonać nie potrafię.

Jednakże próśb z Waszej strony było tak dużo, że nie mogłem wobec tego przejść obojętnie. Szczególnie, że chyba najwyższa pora, by nie tylko pracować na zamówienia, ale wreszcie dać innym coś od siebie. Dostałem od Boga nasionko talentu, które staram się dzień po dniu podlewać, ale obowiązkiem każdego z nas jest dzielić się owocami naszych darów.

Dlatego zaczynamy wspólne rysowanie.

Nie kursy. Nie szkolenia. Nie warsztaty. Pamiętajcie: nie traktujcie niczego, co Wam pokażę i o czym będę mówił na zasadzie „powinniście tak robić”. Absolutnie nie! Cały nasz system szkolnictwa opiera się na tej destrukcyjnej dla chłonnych mózgów zasadzie. W całym tym projekcie, jaki zaczynam, będę Wam pokazywał, jak JA TO ROBIĘ. Ale to wcale nie znaczy, że Wy macie robić identycznie. Mam pewne przyzwyczajenia, które wypracowałem przez lata, niektóre z nich są zupełnie bezzasadne lub sprzeczne z tym, co powiedzą Wam w szkołach artystycznych. Mój styl bywa określany chaotycznym. Zgadzam się z tym. Rysuję w sposób, który mógłby być określony mianem nieprawidłowego i na pewno, w wielu momentach nieprawidłowy jest. Ale chciałbym Was skłonić do zastanowienia się przez chwilę, dlaczego coś nazywamy nieprawidłowym? Czy nie dlatego, że jest on niezgodny z przyjętymi zasadami? Ktoś ustalił te zasady, napisał w podręcznikach, które obowiązują jako programowe dla rysunku czy malarstwa. A ktoś wykłada zasady z tych książkach na uczelniach i szkoleniach. Jednakże, świat stałby w miejscu gdybyśmy wszyscy trzymali się określonych norm. Rozwój w jakiejkolwiek dziedzinie jest możliwy tylko dzięki osobom, które szukają nowych dróg, nowych możliwości, zwykle poza ramami przyzwyczajeń i reguł. Najwięksi artyści świata to Ci, którzy wyłamali się z systemu.

Dlatego nie bądźcie drugim Wieliczkiem 😀 Podpatrujcie, szukajcie dobrych rozwiązań dla siebie. Bądźcie ciekawi, ale nie ślepo przywiązani do tego, co u mnie zobaczycie. Ja rysuję tak a nie inaczej, ponieważ wymusiło to na mnie działalność, jakiej się podjąłem. Nie jestem hiperrealistą, fotorealistą, czy nawet zwykłym realistą. Nigdy nie dążyłem do perfekcji szczegółów. Cała moje droga artystyczna zaczęła się i potem opierała o wykonywanie rysunków na podstawie zdjęć. Skupiłem się na osiągnięciu ładnego efektu, podporządkowując pod ten efekt zasady i metody pracy. Dlatego bardzo często zauważycie u mnie metody, na które profesor rysunku zakrzyknąłby: „Tak się nie robi!”. No i co z tego? Klient jest zadowolony, a ja zawsze rysowałem pod klienta, więc mój własny cel był osiągnięty, mimo że ucierpiała na tym teoria sztuki.

Na codzień prowadzę firmę, której głównym celem jest zysk. Wszystko, o czym będę pisał, mówił i co zobaczycie na filmach wynika z moich osobistych przyzwyczajeń i pragnienia osiągnięcia danego efektu w możliwie najkrótszym czasie, by uzyskać odpowiedni poziom finansowy. Nie znajdziecie u mnie szalonych porywów artystycznych, bo obrałem inną drogę. Po skończeniu studiów artystycznych, porzuciłem wszystko, co wkładano mi przez pięć lat do głowy. Zrobiłem wszystko po swojemu.

I to Wam właśnie pokażę. Moje sposoby. Nie chcę, byście postępowali identycznie, ale byście się zainspirowali, zmotywowali, byście pomyśleli: „Cholera! Skoro Wieliczko może to ja też!”

Rozgadałem się, przepraszam, ale bardzo mi zależy na tym byście nie traktowali mnie jako wykładowcę, a moich filmów i tekstów jako materiał szkoleniowy. Potraktujcie to raczej jako ciekawostkę.

Zatem do dzieła!

Cały projekt RYSUJ Z KRISSEM rozpoczynam od portretu, ponieważ od samego początku tym się zajmuję najczęściej. Będzie to dość prosty portret blond piękności wykonany tylko dwoma ołówkami. Co prawda, już od dłuższego czasu nie rysuję w ten sposób, ale tak właśnie zaczynałem i chyba większość z nas tak rozpoczyna swoją przygodę z rysunkiem. Od kartki i ołówka, bez mnóstwo narzędzi za drobną fortunę.

Do tego zadania wybrałem zwykłą kartkę z bloku technicznego Happy Color. Możecie do tej pracy użyć każdej innej kartki, jednak polecam zwrócić uwagę na to, by nie była to zwykła kartka xero, ale coś grubszego. Osobiście polecam rysować na papierze o grubości przynajmniej 180 g. Ja najbardziej lubię pracować na tych 220-300 g.

Użyję dwóch ołówków marki Koh-i-Noor serii 1500. Grubości: 8B i 2B. Jeśli nie znajdziecie akurat takich, to może być to 7 lub 6B, B lub H czy F. Równie dobrze sobie takimi poradzicie.
Są one dość powszechne i możecie je kupić w wielu sklepach papierniczych, marketach czy w Empiku. Nie są drogie a ich jakość jest więcej niż zadowalająca. Są dość suche i rysuje się nimi bardzo szybko.

Kartkę do rysowania przykleiłem do podkładki HDF. Są do kupienia w marketach budowlanych i kosztują dosłownie grosze. Polecam rysowanie właśnie na czymś gładkim i twardym. Absolutnie odradzam rysowanie na  biurku z wyraźna fakturą, ponieważ właśnie ta faktura odbije się Wam potem na kartce.

Co jeszcze będzie potrzebne? Jakaś kartka, zwykła, najtańsza, ja używam tych xero marketówek, do podłożenia pod rękę, aby nie rozmazywać sobie rysunku i nie brudzić ręką pracy.

No i temperówka. Ja obecnie używam zwykłych. plastikowych z Tesco. Kosztują bodajże 99 groszy, są bardzo ostre i wytrzymałe. Jedne z lepszych, jakie używałem, wiec polecam.

I teraz sprawa najważniejsza!
Przygotowanie szkicu do portretu to często nudna i długa procedura i o szkicach opowiem Wam kiedyś w osobnym poście, dlatego przygotowałem dla Was już gotowy szkic do portretu. Identyczny mam ja, więc będziemy zaczynać wszyscy z tej samej podstawy. Są już na nim ustalone proporcje i rozrysowane najważniejsze elementy. Każdy rysunek zaczynam właśnie od czegoś takiego.

Aby pobrać taki szkic, wchodzicie na Grupę na Facebooku RYSUJ Z KRISSEM, pod tym linkiem, jeśli ktoś jeszcze tam nie jest:
KLIKNIJ TUTAJ – RYSUJ Z KRISSEM

i wchodzicie w zakładką PLIKI

Tam znajdziecie pliki do pobrania:

Portret1szkic.pdf – to jest plik ze szkicem w formacie pdf – został już ustawiony na formacie A4, więc wystarczy go wydrukować. Polecam wydrukowanie go na kartce z bloku technicznego, w zasadzie każda drukarka na takiej kartce wydrukuje. Nie martwcie się, jeśli drukarki nie macie, są sposoby, by sobie z tym poradzić. Możecie poprosić znajomego, który drukarkę ma, możecie pójść do pierwszej z brzegu firmy reklamowej, w każdym mieście jest ich mnóstwo – wydrukują Wam zapewne za ok 1 zł. Możecie pójść do dowolnego biura, urzędu gminy, czy jakiegokolwiek innego podobnego miejsca – na pewno Wam nie odmówią, szczególnie, jeśli zaoferujecie złotóweczkę za wydruk. Ostatnio, widziałem również drukarki stojące w centrach handlowych, gdzie można sobie samemu wydrukować, co dusza zapragnie.

Portret1zdjęcie.pdf – to plik z oryginalnym zdjęciem naszej modelki, na którym będziemy się wzorować. Polecam również go wydrukować i nie rysować z ekranu komputera – dlaczego? O tym opowiem Wam już w filmie. Jeśli ktoś ma tablet, można rysować z tabletu, to również dobra opcja.

Portret1zdjęcie.jpg – to właśnie plik dla osób chcących rysować z tabletu a nie z wydruku. Oryginalne zdjęcie w formacie jpg.

Kochani, bez pospiechu. Pobierzcie sobie pliki, wydrukujcie na spokojnie. Zaopatrzcie się w blok i ołówki. Macie na to kilka dni. W piątkowy wieczór, tak aby każdy miał na to weekend, ruszymy z rysowaniem. Wówczas pojawi się film na moim kanale YT, w którym pokażę Wam jak ja taki portret rysuję od początku do końca.

Link do YT:
WIELICZKO RYSUJE YOUTUBE

Mam nadzieję, że taka zabawa przypadnie Wam do gustu, już nie mogę się doczekać 😀 Jeśli to Wam się spodoba – będą kolejne odcinki i różne tematy, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

5 thoughts on “Let`s draw!

  1. Dziś, a raczej wczoraj, bo nie mogę spać (z wrażenia?) naszął mnie ochota porysowania. Znalazłem temat jakiego chyba szukałem. Moja koleżanka podrzuciła mi Pańską stronę. No to jedziemy. Kłaniam się. Marek Napierała z Bydgoszczy. Ściskam prawicę.

    1. Witam serdecznie w moich skromnych progach. Mam nadzieję, że choć e małym stopniu będę mógł pomoc czy zainspirować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.